Czas młodzieńczy

By Kwiecień 22, 2019 Z życia wzięte

W te Święta minęło 14 tygodni od dnia narodzin tych naszych maluszków . Szybko minęły te tygodnie . Jeszcze cały czas jest z nami Aslan i ASTI. Nasz „koszałek”- czyli Aslan już wkrótce jedzie do swojej rodziny… i znowu to samo uczucie … czy dobry wybór , czy będzie mu tam dobrze, czy będą go tak kochać jak my… tysiące pytań . Zapytana czy chciałabym żeby Laxmi miała jeszcze szczeniaczki odpowiadam z pełną wiarą w to co mówię, ze obawiam się że nie znajdę drugi raz tak cudownych rodzin dla nich. Rozczulam się kiedy patrzę na zdjęcia , kiedy ich widzę serce mi rośnie , kiedy rozmawiam z tymi co mieszkają dalej – długo roztrząsam każde słowo i wręcz „karmię się” tym co opowiadają. A przecież wiem, ze wychowanie szczeniaka to nie jest prosta sprawa. To tyle obowiązków i tematów na bieżąco do rozwiązania. Tyle wątpliwości i zadań do zrobienia. Nawet mając doświadczenie każdy pies to inna historia. A co dopiero kiedy to jest pierwszy w życiu pies. Chciałabym im wszystkim doradzić ale nie narzucać się . Bo to jak próbować doradzić konus w życiu a nie być „w jego butach”.
Nasze łobuzy jeszcze obaj z nami. Kochani są podwójnie ale pomysły na rozrabianie tez conajmniej mnożą razy 2!!!
Dzisiaj hmmmm… koszyczek wielkanocny „ROZPADŁ SIĘ BYŁ”!….
tylko chwilkę został blisko nich. Moje cudownie ozdobione doniczki tez jakoś nie chcą obstać ani pół godziny . Tylko się odwrócę. Na spacerze dwie smycze… dwa psy.. a nawet trzy… i conajmniej 10 pomysłów na spacer ….. 🙂